środa, 20 lutego 2013

sennie

Sennie po źle przespanej nocy, śnieży za oknem i szarość wszędzie. 

Wczoraj na spokojniej udało się porozmawiać wieczorem, dziś też mam nadzieję się uda. Uspokajają mnie te rozmowy. 

Dziś chciałabym leżeć z Tobą i drzemać i przytulać się i herbatki popijać i bzdury wymyślać i spać. Ale razem. Bardzo razem. 

Zbieram się do pracy, skończę jak wrócę, wtedy popiszę więcej może.

Po pracy. Nadal sennie plus bardziej zmęczeniowo. Głośno dziś było. Nadal pada. 

Kiedy patrzę na jakąś parę na mieście, to niezmiennie mam poczucie, że jesteś mój NajAkuratniejszy i najbardziej mi się podobasz i nikt nie podoba mi się tak, jak Ty. 

Dziś zwijam się w kłębek pod kocem, z głową na Twoich kolanach i poczytuję i podrzemuję i głaszczesz mnie po włosach i zawijasz je na palce. I trochę rozmawiamy a trochę nie, ale jesteś blisko i mogę zawsze dać Tobie buziaka albo sama dostać od Ciebie. 

I dziś jesteśmy trochę śpiący i powolni i może wylejemy nawet herbatę z kubka, albo rozsypiemy orzeszki. I dziś nie odbieramy telefonów, bo nie mamy ochoty ani siły z nikim rozmawiać. I dziś bardziej milczący jesteśmy ale to nic złego nie oznacza, to tylko taki dzień, że rozmawiamy dotykiem więcej. 

A kiedy już zjemy kolację, posprzątamy, powolutku dokonamy wieczornej toalety, to położymy się pod kołdrą i zawinięci wzajemnie w siebie uśniemy powoli, sennie śniąc śniegowe sny. 


Dobranoc Kochanie, śpij spokojnie, jestem obok. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz