sobota, 31 sierpnia 2013

Siedzę i płaczę i myślę nad rzeczami, które lubię robić i które sprawiają mi przyjemność. Nad rzeczami, które lubię robić sama dla siebie i sama ze sobą.

Płaczę, bo tęsknię, płaczę, bo czuję smutek, jakby coś się skończyło i nawet jeśli ma być to płacz za końcem wakacji, to niech i tak będzie. 

Myślę, że lubię
- chodzić do biblioteki i szukać książek na półkach, nie wiedząc co bym chciała i czytać kawałki przypadkowe, smakując je na powierzchni mózgu i zastanawiając się, czy mam na to własnie ochotę
- smażyć sobie grzanki i jeść je z owocami, mascarpone, nutellą, dżemem
- leżeć w wolne popołudnie i czytać książkę pod kocem, popijając smaczną herbatę
- drzemać w ciągu dnia i przeciągać moment wybudzenia się, kiedy unoszę się na powierzchni snu, jedną nogą już w rzeczywistości, nie czując ciężaru ciała ale czując przyciągającą je na ziemię siłę
- fotografować jedzenie, które zrobię, obrabiać je potem i patrzeć sobie na gotowe zdjęcia
- brać kąpiel w wannie, najlepiej w lawendzie albo pomarańczy. z książką.
- myśleć, co będę sobie z Tobą robić, wyobrażać sobie, jak mnie dotykasz, jak na mnie patrzysz, jak się uśmiechasz i jak smakujesz pod palcami
- sprzątać w łazience. szorować wannę z osadu, wydobywając jej biel spod kąpielowego szlamu, rozsiewać zapach środków czystości wokół, przecierać lustro, żeby pozbawić je zaschniętych kropli wody, pryskać, psikać, polewać, szorować, zmywać, wycierać.
- zmieniać pościel i spać pierwszą noc w świeżej, sztywnej od proszków i płynów i pachnącej, nie skotłowanej snem.

Lubię ten czas ze sobą samą. 

Lubię też czas z Tobą. I bardzo mi go brakuje. Może za tym właśnie płaczę też dziś? z tęsknoty za niespełniającym się marzeniem?

kocham Cię



piątek, 16 sierpnia 2013

Mój Nalepszy Przyjaciel

Jesteś moim najlepszym przyjacielem. Stałeś się moim Najlepszym Przyjacielem. Opowiadam Ci o wszystkim, czekam, żeby móc się z Tobą podzielić tym, co się przytrafia.

Brakuje mi tylko Twoich ramion, które by mnie objęły, brakuje tylko oddechu na szyi, który bym poczuła, gdybym się przytulała do Ciebie. Brakuje tylko palców, z którymi swoje bym splotła, dłoni, za które bym chwyciła, kolan, na których położyłabym głowę i pleców, w które bym się wtuliła. 

Jesteś, ale wciąż tam. Wciąż daleko. Wciąż nie tak, jak tego potrzebuję. A tak niewiele potrzeba. 

Tęsknię. I siedzę tu sama, swoją dłoń ze swoją drugą splatam, swoimi ramionami samą siebie obejmuję, swój oddech czuję na ramieniu, swoimi plecami opieram się o ścianę. 

Tak długo już czekam. Zaczynam być zmęczona. Kładę się na łóżku, otulam kocem i rękoma obejmuję samą siebie, zamykam oczy i proszę, żeby to już nie trwało długo. 

Kocham Cię.

sobota, 10 sierpnia 2013

sierpniowe mokrości

Zapłakany poranek. Pełen frustracji, lęku, złości, smutku, rozczarowania, przerażenia, niezrozumienia. 
Nie mam siły po tym poranku.

Czuję się, jakby ktoś uderzył mnie w głowę i jakbym się przewróciła. I nie mam siły wstać ani nie wiem jak się podnieść. Muszę pozbierać części mnie do kupy, poskładać trochę od nowa. 
Boję się zadać pytania, bo boję się odpowiedzi. Chciałabym zrozumieć. A na razie nic z tego mi do siebie nie pasuje.

Nie chcę Ciebie stracić. Trzymam tak mocno kciuki że aż kostki zbielały, trzymam tak mocno kciuki za Ciebie i za nas. Żeby się udało uporządkować, ułożyć, odkryć i poukładać na odpowiednich półkach. 

Każdy z nas ma swoją szafę. 
Miejmy wspólną już. Wtedy razem będziemy robić w niej porządki. 



kocham Cię.

środa, 7 sierpnia 2013

sierpniowe gorąco

Całkiem ciemno już, ale wciąż całkiem gorąco. Kąpiel ochłodziła na chwilę i znów lepkość ogarnia. Czytasz. Daleko jesteś. 
Spokojny wieczór dziś, nocny powiew próbuje coś zrobić z ciężkim, upalnym powietrzem, ale póki co się nic nie udaje. 
Przejechał samochód, świerszcze słychać z łączek za oknem, ktoś kaszle, gdzieś szczeka pies samolot przelatuje. 
Siedzę sama i otulam się myślą o Tobie. Tęsknię i choć dużo czasu razem się udaje ostatnio, wciąż jest mi mało i nie dość.


kocham Cię