Zazdrość pojawia się w otoczeniu. W otoczeniu Flirtu, Potencjalnej Atrakcyjności i Nowości. Ma całkiem pokaźną świtę, muszę przyznać.
Dobrze, że jesteś cierpliwy i mimo namolności Zazdrości, potrafisz ją tak długo przekonywać, aż sobie pójdzie. A ilekroć wraca ze spokojem tłumaczysz i wraca za drzwi.
Zazdrość przychodzi w parze. W parze z tym, kogo kocham. Jest nierozłączna. Na szczęście nie sypiamy z nią, ba, nawet nie ma swojego pokoju u nas, ale od czasu do czasu pojawia się jak gość, który w przelocie wpada na kawę. No, czasem zostanie na obiad. Ale na razie nie dłużej.
Nie róbmy dla niej miejsca w pokoju, nie znajdujmy dla niej czystej powłoczki na poduszkę i nie wieszajmy ręcznika w łazience.
Pewnie będzie wpadać. Tak długo, jak będzie mi zależeć lub tak długo, aż nie nabiorę przekonania, że jesteś i będziesz. Ze mną.
"I owe a lot to you, my dear, you are a friend
You care enough to listen and to understand"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz