środa, 24 kwietnia 2013

tykanie

Tykanie odmierza czas. Tik tak, tik tak, tik tak.

Czas czekania na Ciebie, czas kroplówki, podawanego zastrzyku, schodzenia siniaka, przechodzenia migreny, kroków na korytarzu, minut do wstania, płynu w żyłach,  strzykawki, która pobiera krew, lekcji, prób, przesiadek w drodze do pracy, wersów nagranej książki, przeczytanych rozdziałów, napisanych smsów, nieodebranych połączeń telefonicznych, nieodbytych rozmów.

Czas szeptu, krzyku, płaczu, śmiechu, milczenia. 

Czas z Tobą. I czas bez Ciebie. Czas przed Tobą i czas podczas Ciebie. 

Czas, który płynie, pędzi, pęcznieje, ucieka, gubi się, znika, wciąż do przodu, w różnym tempie ale nieubłaganie dalej i dalej. 

Spoglądam na zegarek. Już czas. W samą porę. Nie w porę. O jedną setną sekundy. Z zegarkiem w ręku. Już. Potem. Kiedyś. Później.

Tik tak. Tik tak.
Tak? Czekam na Ciebie. 

"And I will hold on hope
And I won't let you choke
On the noose around your neck

And I'll find strength in pain"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz