środa, 24 lipca 2013

dla siebie

Moje Ukochanie

Przeczytałam tę książkę, o której Tobie opowiadałam - Pani Wellman i Pani Młynarskiej. I wiesz co - mam pierdyliard przemyśleń. Ale głównie to sobie myślę, że czasem zapominam o czasie dla siebie Że nawet, jeśli jest dla mnie tylko, to jednak gdzieś nie jest, bo w głowie tysiąc innych myśli.
Te wakacje dobrze mi zrobiły, bo siłą rzeczy sporo czasu samodzielnie i to dobrze. Dobrze było poleżeć na trawie z książką, popatrzeć na ludzi, na chmury, na morze. Dobrze było powoli, spacerem iść, na kawkę zajrzeć, wygrzać się w cieple.

Ale wracając do książki - pokazała mi, przypomniała właściwie, że małe rzeczy wkoło mnie, na co dzień, mogą być pomocne i przyjemne. 
Ta nieprzespana noc dzisiejsza, to wybudzenie się, ten stres od tygodnia większy, ten płacz częstszy, to napięcie, oczekiwanie, niepewność i nieznane. To wszystko daje się we znaki. A tak prosto mogę sobie pomóc. 
Nie, nie zniknie kłopot, nie przestanę czekać, nie przestanę się obawiać i płakać. Ale dam sobie czas na to i dam sobie czas na kąpiel w wannie, na poczytanie książki w nocy, na wysmarowanie się pachnącym balsamem nie w przelocie, po kąpieli, jako jedna z tysiąca czynności, ale dam sobie czas na to, żeby powoli, spokojnie, pieszcząc samą siebie, wąchając przyjemny zapach, bez pośpiechu i ciśnienia. 
Zjem dobry obiad, który sobie powoli zrobię, i będę się cieszyć z tego, że sobie warzywa na obiad na bazarku wybiorę, nie śpiesząc się, ale skupiając na tu i teraz. 
Pomaluję paznokcie, bo lubię mieć je pomalowane, chociaż nie lubię samego malowania, ale sobie przyjemność na potem zrobię. 

Gdzieś w tym wszystkim zapominam czasem o sobie i o tym, jak prosto można sobie samej zrobić dobrze. A jak nie dobrze, to lepiej.
Zapominam czasem, że czas ze sobą też jest super, i nie muszę mieć wyrzutów sumienia, że nie chcę się spotkać z kimś. Spotykam się ze sobą samą, to jest dla mnie super ważne. Najważniejsze nawet, bo jestem ze sobą na co dzień, więc muszę dbać o siebie. 

To nie znaczy, że kocham Cię mniej, to nie znaczy, że jesteś mniej ważny. Nic podobnego.
Ale ja też jestem ważna i w tym wszystkim, w cały tym chorobowym zamieszaniu, muszę też pamiętać o sobie. 



Kocham Cię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz