Coraz spokojniej jest. Wczoraj udało się popisać nieco, nawet zadzwoniłeś wieczorem na chwilę, dziś rano obudziłeś mnie czule i też udało się usłyszeć na moment.
Coraz spokojniej, że powoli, powoli to się przewali, że przejdzie i mam tylko nadzieję, że na miejsce tego co przejdzie nic nowego nie przyjdzie.
Coraz spokojniej zasypiam i budzę się.
Coraz spokojniej myślę o Tobie.
"If I could calm the storm that rages inside
I, I would surely try"